Black Sabbath nagrał z Rickiem Rubinem płytę „13”. Sesja momentami była dość dziwna.
Geezer Butler w wywiadzie dla „Trunk Nation” wspomina sesję nagraniową płyty „13” Black Sabbath, którą poprowadził producent Rick Rubin.
Rubin słynie z niekonwencjonalnych metod pracy, o czym członkowie Black Sabbath przekonali się już na samym początku.
Geezer wspomina:
Najdziwniejsze było, kiedy Rick kazał nam zapomnieć, że jesteśmy heavymetalowym zespołem. A była to pierwsza rzecz, jaką nam powiedział. Puścił nam naszą pierwszą płytę i powiedział: „Wróćcie myślami do czasów, gdy nie było czegoś takiego jak heavy metal i wyobraźcie sobie, że nagrywacie drugi album”. Było to absurdalne.
Metody pracy Ricka w pewnym momencie rozwścieczyły Ozzy’ego Osbourne’a:
Pewnego dnia Ozzy nagrał 10 podejść jednego wokalu, a Rick powtarzał: „Świetnie, zaśpiewaj jeszcze raz”. Ozzy w końcu powiedział: „Skoro jest świetnie, dlaczego mam śpiewać jeszcze raz?”. Po prostu stracił panowanie. Tony też nie był zadowolony ze wszystkiego, do czego Rick go nakłaniał. Chciał, żeby Tony grał na wzmacniaczach z 1968 roku tak, jakby miało to zapewnić brzmienie z 68 roku.
Całą historię Black Sabbath i Ozzy’ego Osbourne’a znajdziesz w Wydaniu Specjalnym poświęconym zespołowi.
OZZY I BLACK SABBATH WYDANIE SPECJALNE – KUP ONLINE