terazmuzyka.pl
Newsy 2759V  
rf | fot. Eva Rinaldi | 13 lipca 2019
10

Sharon Osbourne zaatakowała byłego basistę Ozzy'ego

Ostre słowa popłynęły z ust Sharon Osbourne pod adresem byłego basisty Ozzy’ego Osbourne’a.

Bob Daisley grał na basie na płytach „Blizzard Of Ozz” i „Diary Of A Madman” Ozzy’ego Osbourne’a. Po zakończeniu współpracy wraz z perkusistą Lee Kerslake wystosowali kilka pozwów pod adresem Ozzy’ego i jego menadżerki, a zarazem żony, domagając się wypłaty zaległych tantiem.

W wywiadzie dla „Celebrity Access Encore” Sharon Osbourne skomentowała stanowisko Boba, który twierdzi, że pierwsza płyta Ozzy’ego miała być płytą zespołową:

Nigdy, przenigdy tak nie było. Basista Bob Daisley powtarza to od lat. Jest starym pierdzielem, który zagrał na dwóch najwspanialszych rockowych płytach i nie może pogodzić się z faktem, że nie przedłużyliśmy z nim współpracy. Pozywał nas trzy razy i za każdym razem sąd oddalał sprawę. Próbuje zmienić historię. To nigdy nie był zespół. To był Ozzy Osbourne solo.

W 1986 roku Lee Kerslake wraz z basistą Bobem Daisleyem pozwali Ozzy’ego za zaległe tantiemy i domagając się uznania ich jako współautorów materiału na tych płytach. Ciągnąca się sprawa (w sumie pozwów było kilka na przestrzeni lat) doprowadziła do tego, że na reedycji płyt z 2002 roku ich partie zastąpiono partiami Mike’a Bordina i Roberta Trujillo. W 2003 roku ich pozew oddalono.

Aktualnie znacznie lepsze relacje panują między Osbourne’ami i Lee Kerslake. Na początku 2019 roku perkusista, który jest chory na raka, dostał od Ozzy’ego platynowe płyty za „Blizzard Of Ozz” i „Diary Of A Madman”.

W wywiadzie dla „The Metal Voice” Lee Kerslake wspomina moment, w którym dostał płyty:

Filmowaliśmy, jak pakuję się na wyjazd do Kalifornii, na potrzeby mojej filmowej autobiografii, gdy przyszedł mój menadżer i powiedział: „Mam dla ciebie niespodziankę”.

Przyniósł dwa wielkie pudła, w których były platynowe płyty Ozzy’ego. Wzruszyłem się do łez. W końcu zakopaliśmy z Ozzym topór wojenny.

Szanuję Sharon i kocham Ozzy’ego bez reszty. Ozzy przysłał mi też piękny, własnoręcznie napisany list.

Lee Kerslake urodził się w 1947 roku w Anglii. Pod koniec lat 60. nagrał kilka albumów z zespołem The Gods i paroma innymi grupami, by ostatecznie wylądować w Uriah Heep, z którym grał w latach 1971-1979 i 1981-2007, nagrywając najsłynniejsze płyty.

W 2007 roku Kerslake opuścił grupę z powodów zdrowotnych, jednak dołączył do niej na jeden koncert w 2015 roku.

Komentarze (10)
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
Vampirro dodano: 13.07.2019, 10:42 #1
"Jest starym pierdzielem, który zagrał na dwóch najwspanialszych rockowych płytach (...)."
Pierwszą jest "Long Live Rock'n'Roll", a ta druga?
Pokaż odpowiedzi (5)
flake9 dodano: 13.07.2019, 15:15 #7
Sam Ozzy kiedyś przyznał, że zespół miał się nazywać Blizzard of Ozz, ale w końcu tak nazwano płytę wydaną pod jego nazwiskiem. Zresztą Ozzy nie umie komponować i za resztę odpowiadają inni muzycy.
Potas [188.147.***.***] dodano: 14.07.2019, 15:39 #8
Nazwała go starym pierdzielem a sama młoda nie jest ani ładna, co do tego drugiego to nigdy nie była.
Diz [89.71.***.***] dodano: 14.07.2019, 16:37 #9
Dwie pierwsze płyty Ozzyego są świetne, ale następna też im nie ustępuje. Ozzy grywał z różnymi muzykami, zawsze jednak to była pierwsza liga. A Sharon to nie wiem do czego ma talent oprócz dopieprzania się do muzyków. Jak nie Bruce to Daisley. Co za baba.
Lemmysomemoney dodano: 14.07.2019, 17:11 #10
Podły babsztyl, wie o tym każdy z muzyków, który współpracował z Ozyrysem.
Komentarze (10 opinii) Skomentuj
Zobacz także
Newsy 795V  
© 2013-2019 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group