terazmuzyka.pl
Newsy 2364V  
rf | 17 kwietnia 2019
53

Blaze Bayley był zaskoczony, gdy Iron Maiden wybrał go na wokalistę

Blaze Bayley wspomina moment, gdy dowiedział się, że zostanie następcą Bruce’a Dickinsona w Iron Maiden. Wokalista nie spodziewał się, że wybiorą właśnie jego.

W 1993 roku Bruce Dickinson opuścił szeregi Iron Maiden i zespół musiał rozglądać się za znalezieniem nowego wokalisty. Wybór padł na Blaze’a Bayleya z zespołu Wolfsbane. On sam był tym bardzo zaskoczony.

Bruce Dickinson został honorowym obywatelem Sarajewa

W wywiadzie dla Rockfiend Publications Scotland Bayley wspomina tamte przesłuchania:

Dostali chyba z 1500 demówek, które musieli przesłuchać, a spośród nich wybrali z tuzin kandydatów. Miałem szczęście znaleźć się w tym gronie. Udaliśmy się do studia, gdzie musiałem na żywo zaśpiewać dziesięć piosenek. Było to 10 klasycznych numerów, które mieli w secie i których musiałem się nauczyć. Dałem z siebie wszystko.

Byłem bardzo zaskoczony, gdy okazało się, że wybrali mnie, bo mój głos jest zupełnie inny niż głos Bruce’a. Może trochę podobnie wyglądaliśmy, ale śpiewaliśmy zupełnie inaczej.

Myślę, że bardzo chcieli zmian i nagrane przez nas albumy – „The X Factor” i „Virtual XI” – były prawdziwym początkiem progresywnego grania dla Iron Maiden. Dużo się wtedy nauczyłem o pisaniu piosenek i o moim głosie.

Było to niesamowite doświadczenie. Muzyka, którą stworzyliśmy jest fantastyczna.

Po nagraniu „Virtual XIBayley był przekonany, że wkrótce ponownie wejdzie do studia z Iron Maiden. W 1999 roku do zespołu powrócił jednak Bruce Dickinson, który pozostaje w nim do dzisiaj.

Komentarze (53)
Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
Doktorek dodano: 17.04.2019, 09:21 #1
Ja do dziś jestem zaskoczony, że wybrali tak słabego kandydata, pewnie było to im wygodne. O ile na płytach wypadał "kontrowersyjnie", to koncertowo zazwyczaj - tragicznie. Zespół wówczas stał się cieniem samego siebie. Na szczęście wrócił Bruce i wszystko wróciło na właściwe tory. Edytowano 1 raz. Ostatnio: 17.04.2019, 09:22
Pokaż odpowiedzi (5)
Ego [89.64.***.***] dodano: 17.04.2019, 09:34 #7
Fakt, po Dickinsonie to był szok.
Pokaż odpowiedzi (2)
Dio [188.146.***.***] dodano: 17.04.2019, 10:13 #10
Facet był po prostu zupełnie innym wokalistą niż Bruce. Myślę, że to tak naprawdę mieli mu fani przede wszystkim do zarzucenia. Ciekawe co by było gdyby zamiast niego za mikrofon chwycił np. Michael Kiske. Mimo wszystko uważam dwie płyty IM nagrane z Blaze'm za bardzo udane, szczególnie X Factor (i pewnie jestem w zdecydowanej mniejszości).
Pokaż odpowiedzi (4)
Doktorek dodano: 17.04.2019, 10:18 #15
Choć dla sprawiedliwości muszę przyznać, iż album "TXF" uważam za jeden z lepszych w historii IM, mimo iż obiektywnie rzecz ujmując - jest on pełen wad: brzmienie, niekonsekwencje, wokal itd. Jednak tym, co go ratuje i stawia bardzo wysoko jest ATMOSFERA!
Pokaż odpowiedzi (3)
Jaro [178.37.***.***] dodano: 17.04.2019, 11:25 #19
Obie płyty z Blaze'm były choć nierówne to dobre...szczególny sentyment mam do "Virtual XI" bo wtedy byłem pierwszy raz na koncernie IM którzy promowali tą płytę (drugi raz po powrocie Bruce"a i Adriana).....sprawa wyboru Blaze"a była taka...miał być Doogie White ale on jest Szkotem a Harris chciał Anglika
Pokaż odpowiedzi (2)
Astro72 [5.173.***.***] dodano: 17.04.2019, 13:53 #22
Po latach stwierdzam, o ironio, że the x factor był znacznie lepszą płytą niż ostatnie wymęczone strasznie płyty.Ci panowie naprawdę nie mają już nic do powiedzenia.Blaze był słabym jak na standardy ironowskie wokalistą, lecz muzyka z nim już niekoniecznie, choć na pewno nie było to zbyt dobre.Raczej przeciętne ale jak mówię zupełnie lepsze od ostatnich płyt, które są tragicznie schematyczne i bez werwy.Panowie z dziewicy, naprawdę trzeba wiedzieć, kiedy zejść ze sceny...
Pokaż odpowiedzi (1)
Mantas [31.42.***.***] dodano: 17.04.2019, 14:11 #24
Ja do dzisiaj dziwię się, że Steve zdecydował się na tak miernego wokalistę i kiepskiego frontmana. Płyty bronią się po latach, ale na koncerty z ery Blaze'a nie mogę patrzeć: facet stoi jak kukła, robi głupie miny i niszczy kawałek za kawałkiem....
Pokaż odpowiedzi (1)
Astro72 [5.173.***.***] dodano: 17.04.2019, 18:50 #26
Virtual XI była płyta wręcz tragiczną choć melodyjną.Ale pamiętajmy, że" twórcy" disco polo też wymyślają chwytliwe melodyjki
Pokaż odpowiedzi (2)
Jojne Sztynkwas [212.191.***.***] dodano: 18.04.2019, 08:46 #29
Do finałowej trójki zakwalifikowali się: Blaze Bayley, Damian Wilson i Doogie White. Nie wiem co Harrisowi strzeliło do łba, że wybrał tak słabego wokalistę mając na wyciągnięcie ręki Wilsona...
Pokaż odpowiedzi (2)
Longinus dodano: 18.04.2019, 09:02 #32
Tak, jak jestem fanem IM, to za Chiny nie potrafię kurna pojąć, jak mogli takiego kloca na wokal przyjąć. Ani głos, ani charyzma, ani osobowość sceniczna.
Fearoftheduck [37.47.***.***] dodano: 18.04.2019, 10:40 #33
Dobrze dobrze. Zebrali się niespodziewanie hejterzy Blaze'a. Dalej sobie słuchajcie fear of the duck zamiast docenić man on the edge np.
Pokaż odpowiedzi (3)
Lucas [31.0.***.***] dodano: 18.04.2019, 14:24 #37
Czas pokazał, że Steve Harris przecenił możliwości Blaze'a. Jest nawet o tym mowa w oficjalnej biografii, że już na samym początku zastanawiał się, czy Blaze da radę ogarnąć wokalne nagły przeskok z trzeciej ligi grania wprost do ligi pierwszej z gigantyczną ilością koncertów. Sam Blaze powiedział później, że głos to nie gitara, którą zawsze można schować do futerał po każdym koncercie. A samo IM zdawali się nigdy nie kumać tego faktu, że głos może komuś wysiąść i nie da się go wymienić jak pękniętej struny w gitarze. A ja ze swojej strony bardzo lubię Virtuala od momentu ukazania się aż do teraz
Pokaż odpowiedzi (1)
Augusto [89.64.***.***] dodano: 18.04.2019, 14:33 #39
Tak Panie Bayley, nas to również baaardzo zadziwia Uśmiech
Doktorek dodano: 18.04.2019, 14:57 #40
Jeśli o Blaze mówi się w mediach, to zawsze w kontekście IM. Jakby nie było, te 4 lata udziału w ich karierze go bardzo wylansowały Uśmiech
Pokaż odpowiedzi (2)
90Ted [89.64.***.***] dodano: 18.04.2019, 20:51 #43
A ha, pamiętam jak w 1995 czytałem wywiad z Harrisem w którym twierdził iż kandydatów było kilka tysięcy, nie ponad 1500. To całkiem możliwe, zważywszy na atrakcyjność posady!
GPS67 dodano: 19.04.2019, 09:58 #44
XF? Coś nie tak jest z tą płytą. Zawsze wydawało mi się, że jest po prostu słaba. Niedawno przyłapałem się jednak na tym, że obecnie to najczęściej odtwarzany przeze mnie krążek Ironów.
Pokaż odpowiedzi (1)
Doktorek dodano: 19.04.2019, 10:54 #46
Jak tylko pojawia się wywiad z Bayleyem, to On bidaczyna na okrągło to samo gada o przyjęciu i pracy z IM. Jakby się zapętlił.
boston bez kasy dodano: 19.04.2019, 11:03 #47
X-factor jest za długa , za wolna , męcząca. Choć ma swoje momenty ( Lord of the flies lub Sing of the cross). Harris miał wtedy ciężki okres (rozwód). Natomiast Virtual XI jest całe tragiczne z jedną perełką ( The clansman).
Pokaż odpowiedzi (1)
Doktorek dodano: 20.04.2019, 11:59 #49
Przy okazji - Najlepszego Wszystkim i Blaze'owi - TEŻ!
dudon [91.238.***.***] dodano: 20.04.2019, 21:58 #50
X Factor lubię od pierwszego przesłuchania. Blaze nie ma możliwosci wokalnych Dickinsona ale jego głos jest oryginalny i pasuje do smutnego klimatu płyty która jest inna od wcześniejszych i przyniosła fajną odmianę. Tylko BNW po powrocie Brucea jej może jako tako dorównać. Reszta (a szczególnie ostatnia) to strasznie słabe rzeczy. No może jeszcze AMOLAD
Pokaż odpowiedzi (2)
Bobik [89.76.***.***] dodano: 24.05.2019, 00:37 #53
Ja uważam że The X Factor jest jednym z najlepszych albumów Iron Maiden, choć słuchałem ich znacznie wcześniej. Byłem sceptycznie nastawiony do nowego wokalisty ale ta płyta ma wyjątkowy klimat, pod względem klimatu to ich najlepszy album. Znam każdy dźwięk na tej płycie i po wielu latach uważam, że żaden dźwięk nie jest tam przypadkowy. Virtual jest znacznie słabszy.
Komentarze (53 opinie) Skomentuj
Zobacz także
Newsy 144V  
0

Matt Berninger (The National) zapowiedział debiutancki album

mg | fot. Brad Barket | 22 października 2019
Newsy 309V  
1

Happysad ujawnia szczegóły nowej płyty

rf | | fot. Mariusz Skiba | 22 października 2019
Newsy 1131V  
Newsy 163V  
Newsy 429V  
7

Dawid Podsiadło z reedycją i winylową wersją płyty „Małomiasteczkowy”

rf | fot. Jacek Kołodziejski | 19 października 2019
Newsy 1172V  
6

Necrobutcher (Mayhem) chciał zabić kolegę z zespołu

rf | fot. Cecil | 18 października 2019
© 2013-2019 Advertigo S.A. All rights reserved
Projekt i realizacja: F3 Group