Gitarzysta Iron Maiden przyznał, że początkowo nie był przekonany co do Eddiego.
Eddie jest maskotką Iron Maiden od samego początku istnienia zespołu. Jego podobiznę znajdziemy na wszystkich płytach zespołu, a także na materiałach promocyjnych, pojawia się też na koncertach.
Adrian Smith przyznaje jednak, że początkowo nie był przekonany do tej postaci. W wywiadzie dla „Myglobalmind” gitarzysta Iron Maiden przyznaje:
Początkowo wizerunek Eddiego budził we mnie niechęć, bo był krwawy i brutalny. Później zyskał na subtelności, jak na okładce „Brave New World”. Okazało się, że można wykorzystać wizerunek Eddiego w bardziej subtelny sposób. A ja jestem wielkim fanem subtelności.
Adrian Smith niedawno opublikował książkę „Giganci wód i rocka”, w której opowiada o swojej drugiej pasji, jaką jest wędkowanie. Więcej na temat tej książki znajdziecie w listopadowym „Teraz Rocku”, który dostępny jest w sprzedaży.
LISTOPADOWY TERAZ ROCK – KUP ONLINE