W piątek 15 kwietnia Kiss miał zagrać krótki charytatywny koncert w Beverly Hilton w Los Angeles. Zespół tym razem wystąpił jako trio – w składzie Gene Simmons, Tommy Thayer i Eric Singer – i wykonał jedynie cztery utwory, w których za mikrofonem staje ten pierwszy muzyk. Przyczyną była kontuzja, której nabawił się niedługo wcześniej Paul Stanley.
Wokalista i gitarzysta trafił do szpitala przez biceps. Konieczna była wizyta w szpitalu. Paul Stanley został unieruchomiony. Na Twitterze kontuzjowany napisał:
Zerwałem ścięgno bicepsa. Dzięki zabiegowi, śrubom i szwom umieszczono je znów na miejscu. Nie za wiele mogę teraz zrobić!
Tore my bicep tendon. Surgery reattached it with a screw and stitches to anchor in place. Not much I can do now! pic.twitter.com/qAffGBIYBG
— Paul Stanley (@PaulStanleyLive) 15 kwietnia 2016
Kilka chwil później uspokoił fanów.
Dzięki mojemu niesamowitemu doktorowi BĘDZIE ze mną dobrze i będę gotowy na rock DŁUUUUGOOO przed trasą! NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ!
Thanks to my AMAZING doctor I WILL be great & ready to rock WAAAAYYYY before the tour! CAN'T WAIT!#FreedomToRock pic.twitter.com/PhsQexDPsv
— Paul Stanley (@PaulStanleyLive) 16 kwietnia 2016
W jego przypadku kłopoty ze zdrowiem nie wyglądają na bardzo poważne. Trochę inaczej ma się sprawa z jego byłym kolegą z zespołu.
Ace Frehley musiał tymczasem przełożyć na wrzesień sobotni występ w Poughkeepsie, promujący jego najnowszą płytę „Origins, Vol. 1”. Dzień wcześniej, po koncercie w Wilkes-Barre zabrany został do szpitala ze względu na odwodnienie i ogólne wyczerpanie.
Mamy nadzieję na szybki powrót do zdrowia obu 64-latków. Mimo że muzycy od lat nie grają w jednym zespole, panowie nie czują do siebie urazy. Paul Stanley niedawno wystąpił gościnnie w nowym utworze Ace’a Frehleya „Fire and Water”.
ud